Planujesz większe zakupy na 2025 rok? Jeśli tak, to z pewnością zerkasz w kalendarz, zastanawiając się, kiedy sklepy będą otwarte. W Polsce kluczowym elementem tej układanki są niedziele handlowe. Obecnie mamy osiem takich dni, ale w Sejmie leży już projekt, który może wywrócić ten porządek do góry nogami. Zobacz, co musisz wiedzieć o niedzielach handlowych w 2025 roku – zarówno według starych, jak i potencjalnie nowych zasad.
Jak wygląda kalendarz niedziel handlowych 2025 według obecnego prawa?
Na ten moment trzymajmy się tego, co pewne. Zgodnie z obowiązującym prawem, w 2025 roku czeka nas osiem niedziel z otwartymi sklepami. Ich terminy są powiązane z gorącymi okresami zakupowymi, jak czas przedświąteczny czy wakacje. Warto zapisać te daty, żeby nie dać się zaskoczyć:
- 26 stycznia 2025 r.,
- 13 kwietnia 2025 r. (tuż przed Wielkanocą),
- 27 kwietnia 2025 r.,
- 29 czerwca 2025 r.,
- 31 sierpnia 2025 r.,
- 7 grudnia 2025 r. (przedświąteczna gorączka),
- 14 grudnia 2025 r. (kolejna niedziela na prezenty),
- 21 grudnia 2025 r. (ostatni dzwonek przed Bożym Narodzeniem).
Zwróć uwagę na grudzień – aż trzy niedziele handlowe z rzędu to ukłon w stronę wszystkich, którzy przygotowania do świąt zostawiają na ostatnią chwilę.
Czy w 2025 roku czekają nas duże zmiany w zakazie handlu?
Tak, i to bardzo możliwe. Do Sejmu trafił poselski projekt ustawy, który ma poluzować obecne, dość sztywne zasady. Za pomysłem stoi Polska 2050 – Trzecia Droga, która szuka rozwiązania dobrego dla klientów, pracowników i sklepów. Jeśli nowelizacja przejdzie całą drogę legislacyjną i zdobędzie podpis prezydenta, od 2025 roku możemy mieć zupełnie nowy kalendarz niedziel handlowych.
Co dokładnie zakładają proponowane zmiany?
Pomysł jest prosty: zamiast kilku niedziel w roku, mielibyśmy stały, miesięczny rytm. Sklepy byłyby otwarte w drugą i czwartą niedzielę każdego miesiąca. Zakaz obowiązywałby za to w pierwszą i trzecią. Oczywiście, jeśli w handlową niedzielę wypadłoby święto państwowe, sklepy i tak pozostałyby zamknięte. To byłaby ogromna zmiana, która dałaby nam wszystkim więcej elastyczności i przewidywalności.
Co na tym zyskają pracownicy handlu?
Projektodawcy pomyśleli też o pracownikach. Nowe przepisy mają wprowadzić dwie ważne zasady. Po pierwsze, za pracę w handlową niedzielę pracownik dostanie podwójne wynagrodzenie – 200% normalnej stawki. Po drugie, ustawa zagwarantuje każdemu co najmniej dwie wolne niedziele w miesiącu. To ma być kompromis, dzięki któremu liberalizacja przepisów nie uderzy w czas wolny osób zatrudnionych w handlu.
Porównanie obecnych i proponowanych zasad
| Cecha | Stan obecny (8 niedziel w roku) | Proponowane zmiany (2 niedziele w miesiącu) |
|---|---|---|
| Liczba niedziel handlowych | 8 w ciągu całego roku | 24 w ciągu całego roku (2 w każdym miesiącu) |
| Przewidywalność | Niska, daty związane głównie ze świętami | Wysoka, stały schemat (2. i 4. niedziela miesiąca) |
| Wynagrodzenie pracownika | Standardowe (chyba że regulamin firmy stanowi inaczej) | 200% stawki dziennej |
| Gwarancja wolnych niedziel | Brak konkretnych zapisów w ustawie | Minimum 2 wolne niedziele w miesiącu |
Gdzie zrobisz zakupy, gdy sklepy są zamknięte?
Załóżmy jednak, że nowe przepisy nie wejdą, a tobie akurat w niehandlową niedzielę zabraknie czegoś ważnego. Bez paniki! Ustawa przewiduje sporo wyjątków, dzięki którym zrobisz podstawowe zakupy. Otwarte mogą być:
- stacje paliw płynnych, gdzie kupisz nie tylko paliwo, ale też jedzenie,
- apteki i punkty apteczne, bo zdrowie nie czeka,
- kwiaciarnie, na wypadek nagłej okazji,
- piekarnie, cukiernie i lodziarnie, jeśli sprzedają na miejscu,
- placówki pocztowe, które przy okazji prowadzą sprzedaż,
- sklepy na dworcach i lotniskach,
- sklepy internetowe, które działają 24/7,
- małe sklepy osiedlowe, gdzie za ladą stoi sam właściciel.
Jak zakaz handlu wpływa na gospodarkę i społeczeństwo?
Ten cały zakaz od samego początku budzi ogromne emocje. Czy faktycznie pomaga, czy bardziej szkodzi? Prawda leży pewnie gdzieś pośrodku. Z jednej strony mamy argumenty o ochronie pracowników, a z drugiej dane pokazujące straty dla handlu i całej gospodarki.
Plusy: czas dla rodziny i odpoczynek
Zwolennicy zakazu podkreślają, że daje on pracownikom handlu gwarantowany czas wolny. Mogą go spędzić z rodziną, odpocząć i po prostu naładować baterie. Dla wielu osób to też kwestia kulturowa – niedziela to tradycyjnie dzień na odpoczynek i spotkania, a nie na pracę. To korzyści, których nie da się łatwo przeliczyć na pieniądze.
Minusy: straty dla gospodarki i mniej pracy dla studentów
Przeciwnicy zakazu patrzą na słupki i liczby. Badania pokazują, że ograniczenie handlu może obniżać miesięczną sprzedaż detaliczną o ponad 1%, a wzrost PKB nawet o 0,5 punktu procentowego rocznie. Dla dużych galerii handlowych to konkretne straty. Cierpią też studenci, dla których praca w weekendy była często głównym źródłem utrzymania.
Najczęściej zadawane pytania o niedziele handlowe 2025
Temat wciąż budzi wątpliwości, więc zebraliśmy odpowiedzi na najczęstsze pytania.
To ile w końcu jest tych niedziel handlowych w 2025 roku?
Na ten moment, zgodnie z prawem, mamy zaplanowanych osiem niedziel handlowych. Daty znajdziesz na początku tego artykułu.
Co grozi za otwarcie sklepu wbrew zakazowi?
Kary są dotkliwe. Przedsiębiorca, który złamie zakaz, może dostać grzywnę od 1 000 zł do nawet 100 000 zł.
Czy sklepy takie jak Żabka są otwarte w niedziele objęte zakazem?
Tak, wiele sklepów tej sieci działa w niedziele niehandlowe. Korzystają z wyjątków w ustawie – najczęściej działają jako placówki pocztowe albo takie, w których za ladą staje sam właściciel (franczyzobiorca).
Kiedy dowiemy się, czy nowe zasady wejdą w życie?
To zależy od tempa prac w parlamencie. Projekt musi przejść przez Sejm, Senat, a na końcu trafić na biurko prezydenta. Najpewniej ostateczną decyzję poznamy pod koniec 2024 roku. Warto śledzić wiadomości.




